Ariana | Blogger | X X X X

31 lipca 2017

Zapisy z czerwonego zeszytu cz. 4 ostatnia



                                                                                                                                  
     Do: cudna.nata@wp.pl
     Od: maja.star@gmail.pl
      Temat: Już w domu!                       
                                                   Hej Natalka!
          Dzięki Tobie tak wiele się zmieniło w moim życiu. Pewnie jesteś zaskoczona tym wyznaniem, ale to czysta prawda. Musisz wiedzieć, że teraz nie tylko ja będę pisać dla Ciebie wiersze i wysyłać je e-mailem. Pamiętasz może jak pisałam Ci o Fabianie. Nie uwierzysz, że on też chce pisać wiersze.

        Wszystko zaczęło się, kiedy dzień po tej scenie mnie przeprosił. Rozumiesz? Fabian mnie przeprosił! Powiedział mi, że moje wiersze wcale nie są głupie. A on mi zazdrościł. Mówił też, że jest taki nerwowy, ponieważ nikt go nie rozumie. Umówiliśmy się, na pisanie wierszy, ale tylko radosnych i wysyłanie ich do Ciebie.  
          Teraz piszę do Ciebie z mojego pokoju w domu. Jestem taka szczęśliwa, że mogłam tu wrócić.
         Niestety muszę już kończyć, ponieważ ktoś musi zająć się Eweliną.

                                                                                                                                                              
                                                                                                                                      Trzymaj się
                                                                                                                                             Maja
0

29 lipca 2017

Czytając ,,Między wierszami''



Zastanawialiście się kiedyś jak to być sławnym i bogatym? Na pewno tak. Natomiast Reid Alexsander ma tego po wyżej uszu. Ma pieniądze i tysiące fanek. Prowadzi imprezow
y tryb życia i nie szczędzi sobie alkoholu. Każdy go zna i uwielbia. Tymczasem początkująca aktorka Emma dopiero zaczyna swoją przygodę z filmem. Zawsze była uważna i ostrożna. Taka chce pozostać.

         Nagle te dwie odmienne istoty mają zagrać parę w pewnym filmie. Niestety nie jest to takie łatwe zadanie, ponieważ okazuję się, że skrywają jakąś część siebie. Ale czy potrafią się przed sobą otworzyć? Jednak ktoś chce im przeszkodzić. I jakby się to mogło wydawać na początku, ta osoba chce tylko dobra Emmy. Ale co z tego wyjdzie?

     Czy Reidowi uda się zapomnieć o przeszłości? A czy Emma będzie starała się o swoją przyszłość?

           Książka sama w sobie jest super. Szczerze mówiąc do przeczytania jej zachęcił mnie chwytliwy tytuł. Jednak wychwyciłam parę błędów. Są to zwykłe chochliki drukarskie. Mnie udało się złapać trzy. Nie dziwię się, ani autorce, ani osobie, która wykonywała korektę, ponieważ jest to naprawdę gruba książka. Cała książka była świetna. Mnóstwo ciekawych wątków i zwrotów akcji. Wszystko dopięte na ostatni guzik, bohaterowie dopracowani w każdym szczególe. Świetny początek i rozwinięcie akcji. Ale czegoś mi tu brakuję… końcówki. Co prawda Emma spełnia swoje marzenia, ale Reid wciąż pozostaje w tym samym miejscu. W połowie książki zaczyna się zmieniać. ( Nie będę się rozpisywać na ten temat, ponieważ nie chcę Wam spojlerować, ale w jego życiu nachodzą poważne zmiany) A tu nagle pod koniec książki- trach! Wszystko jest po staremu. Zupełnie jak na początku. Cicho liczyłam na jakąś, choćby znikomą, zmianę. A tu nic! No trudno. Gdyby natomiast opisywać tu samą Emmę, ta opowieść byłaby fantastyczna.

        
                                                                                                                                     Mimi💓
0

28 lipca 2017

Zapisy z czerwonego zeszytu cz.3



 

Tak zdecydowanie będzie to ciężki czas w życiu Majki. Czasem, kiedy naprawdę źle się czuła, zachowywała się w ten sposób. Ale nie aż tak. Nigdy, ale to przenigdy nie widziała takiego dziecka.



 



       Minęło kilka dni, które Maja spędziła na nadrabianiu szkolnych zaległości, zabawie z siostrą i rozmowami z innymi pacjentami. W chwilach wolnych pisała i wysyłała swoje wiersze Natalce. Podczas tego okresu nauczyła się sporo o Fabianie. Wiedziała, że ma rodziców na każde skinienie, którzy siedzą przy nim od samego rana do późnej nocy.



    Pewnego ranka po śniadaniu Maja wracał do swojego pokoju, aby poodrabiać lekcję, z którymi musi być na bieżąco. Kiedy wróci do szkoły, a to nastanie już niebawem, będzie musiała się przystosować. Nie może pozwolić sobie na zostawienie ich dwa dni przed rozpoczęciem nauki. Ta pozytywna energia wprost roznosiła dziewczynę. Zaraziła się nią od Natalki, z którą często pisała.



        Kiedy dotarła do drzwi, postanowiła je jak najciszej otworzyć drzwi, zabrać rzeczy i szybko wyjść. Fabiana nie należy denerwować. Trzeba przy nim chodzić na paluszkach, bo inaczej może się to źle skończyć.



           Nagle usłyszała ostry śmiech. Wyprostowała się gwałtownie i otworzyła z rozmachem drzwi. Fabian trzymał w ręku jej czerwony zeszyt i rechotał tak, że był już pąsowy. Majkę zamurowało. Starała się być dla niego dobra i miła. Nigdy go nie budziła i nie przeszkadzała. Nie odzywała się, kiedy w ataku wściekłości grzmiał strumieniami obelg ku niej, która mu nic nie zrobiła. Nie, tego już za wiele.



   - Oddaj to – szepnęła. Jej wargi zrobiły się sine, a krew odpłynęła z twarzy. Wyglądała tak jakby miała zaraz zemdleć.



- A co mi zrobisz? Zabierzesz mi ten swój zeszycik? Jaka wielka poetka się znalazła.



Nagle Maja poczerwieniała i wyciągnęła rękę w jego stronę.



- Oddaj – powtórzyła



- Nie ma mowy? Trzeba było nie zostawiać go na wierzchu



Wtedy Maja nie wytrzymała:



    - A kto ci pozwolił grzebać w cudzych rzeczach, co? To, że jesteś zwykłym hipochondrykiem nie daje ci takiego prawa. Czy ty myślisz, że ja nie widzę jak wszystkimi manipulujesz. Jak maczasz termometr w herbacie i symulujesz te wszystkie choroby. Jesteś egoistycznym kłamczuchem i w dodatku złodziejem. A teraz oddaj mi to po dobroci, bo zaraz wszyscy się dowiedzą o twoich przekrętach



Chłopak posłusznie oddał jej zeszyt. Maja odebrała go, uśmiechnęła się i podziękowała. Kiedy wychodziła, rzuciła mu tylko pogardliwe spojrzenie.

0