Ariana | Blogger | X X X X

29 grudnia 2017

Cud chłopak || R.J. Palacio

"Wszyscy powinniśmy przynajmniej raz w życiu dostać owację na stojąco, bo przecież każdy z nas zwycięża ten świat.
- Auggie."

Auggie, inteligentny dziesięciolatek wyróżnia się wśród swoich rówieśników nie tylko ze względu na wygląd, ale też przez sposób postrzegania świata. Dotąd miał jednego przyjaciela Christophera. Jego świat kręcił się wokół mamy, taty, jego starszej siostry Vii i operacji, których miał już 27. Lecz teraz staje przed trudną decyzją. Czy odważy się stawić czoła szkole, rówieśnikom i ich spojrzeniom. W końcu ma już dziesięć lat i najwyższy czas aby rozpocząć naukę.

„Nie jestem zwykłym dzieckiem tylko dlatego, że nikt nie patrzy na mnie jak na zwykłe dziecko” – mówi o sobie August. I nie mija się z prawdą, bo przecież na widok „zwykłego” dziesięciolatka młodsze dzieci nie uciekają z krzykiem, a starsze i dorośli nie odwracają głowy z obrzydzeniem lub przerażeniem albo – w najlepszym wypadku – z konsternacją.

Powieść o prawdziwej przyjaźni, tolerancji i zrozumieniu, z którego brakiem często się borykamy. Czy klasowi przywódcy są naprawdę tacy wspaniali? Jak jeden mały chłopiec może zmienić los tylu osób, przy tym poznać samego siebie?

Cud chłopak to jedna z tych książek z rodzaju Małego Księcia, możesz czytać i pięćdziesiąt razy i za każdym razem będziesz odkrywał coś nowego. Może dlatego powieść ma tyle pozytywnych opinii i każdy czytelnik widzi w niej inną prawdę, złotą myśl.

Bardzo spodobał mi się nauczyciel angielskiego i jego piękne wskazania. Chciałabym natknąć się na takiego pedagoga. Jednym z najpiękniejszych wskazań z pocztówek jest pierwsze – Charlotty 

Nie wystarczy być przyjacielskim. Trzeba być przyjacielem.

Auggie znajduje i jednoczy wiele osób, dzięki niemu małe szkolne społeczeństwo jest choć trochę lepsze.

Myślę, że książka R.J. Palacio jest pięknym dziełem zbudowanym na wartościach prawdziwego świata.

Ocena: 10/10
Wydawnictwo: Albatros
Strony: 416
Ulubiony epizodyczny bohater: Pan Browne


0

13 grudnia 2017

Zostań jeśli kochasz || Gayle Forman

Budzisz się rano. Śnieg sypie za oknem. Mama przygotowuje śniadanie dla całej rodzinki, twój brat biega po domu uśmiechnięty, wszyscy macie się wybrać do przyjaciół rodziny. Lepiej być nie może. Jedziecie autem i wtedy, w ułamku jakiś czterotonowy tir uderza w was. A ty patrzysz na to wszystko tak jakby z boku. Widzisz to wszystko, widzisz śmierć swojej mamy, brata i ojca. I swoją własną… no może nie do końca. Od tego momentu znajdujesz się obok swojego ciała, obserwujesz swoje losy jak przez szklany ekran, nie możesz nic na to poradzić. Ciebie nie widzi nikt.

To wszystko przydarzyło się Mii. Nastolatce z wielkim talentem muzycznym. Nastolatce, która miała wspaniałą rodzinę, przyjaciółkę i chłopaka. Nastolatce, która miała pasje. Nastolatce, która przeżyła to, co niemożliwe.

Światowy bestseller przetłumaczony na ponad trzydzieści języków, na którego podstawie powstał wzruszający film z Chloë Grace Moretz i Jamiem Blackleyem w rolach głównych.

Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?

Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.


A jeśli ty miałbyś wybór.
Czy walczyć, czy zamknąć oczy na zawsze, to, co byś wybrał ?

Taką decyzje Mia musi rozstrzygnąć. Jeśli wróci będzie musiała uporać się ze wspomnieniami, ze śmiercią jej rodziny, z bólem i strachem przed jutrem.

Gayle Forman napisała świetną powieść, może nie jest wybitna, ale wyróżnia się na tle współczesnych młodzieżowych powieści. Bez miłosnych trójkątów, szkolnych wrogach i grupie popularnych dziewczyn. Mia to zwyczajna dziewczyna, która przeżyła coś nadzwyczajnego.

Przeczytałam tą książkę stosunkowo szybko, bo w jeden wieczór. Powieść jest łatwa do zrozumienia. Wszystko jest ładnie, jasno przekazania. Ale… (tak, zawsze jest jakieś, ale) po odłożeniu książki długo będziemy nad nią rozmyślać. Takiej książki nie da się zapomnieć. Może, chociaż ze względu na to, że statystycznie ponad 1000 osób ginie na Polskich drogach. Każdy jest ciekawy czy oni też stali przed tym wyborem. Grudzień, właściwa pora, aby przypominać kierowcą, aby puścili nogę z gazu.

Ocena 8/10
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Strony: 243
Ulubiony bohater: Kim
1

9 grudnia 2017

7 dni || Eve Ainsworth


Tydzień. To tylko 7 krótkich  dni. Czasami takich samych, jednakowych. Szkoła, dom, przyjaciele, sen i tak na okrągło. Lecz dla kogoś ten tydzień to wieki. Czasem trudno jest tej osobie wstać rano z łóżka, bo wie, że będzie to dla niej walka o przetrwanie. Walka ze szkolnymi dręczycielami, z biedą i z kompleksami, z ojcem, który nie interesuje się jej życiem i internetową przemocą.

Jess wstaje każdego ranka z myślą, że jest niczym. Myślą, którą wpoili jej ludzi, którzy w ogóle jej nie znają. Z tą myślą podnosi się z łóżka i patrzy krytycznie na swoje ciało. Z tą myślą próbuje skombinować jedzenie dla swojej siostry. Z tą myślą pociesza zmęczoną matkę, która pracuję po nocach.

Kezz budzi się z tym samym przekonaniem, z tą samą myślą. Ale za tym stoi jej ojciec. Chociaż dziewczyna cieszy się popularnością i powodzeniem u chłopców, naprawdę czuje się smutna i samotna. Aby poprawić sobie humor dręczy Jess. Po pewnym czasie okazuje się, że to Kezz jest słaba, a Jess jest silna i dała się zagiąć. Prawdziwi przyjaciele ją opuszczają, a prawda o jej ojcu wychodzi na jaw.

"Siedem dni jest książką potrzebną. Przedstawione w niej losy Jess i Kez, dziewczyn z jednej klasy z typowej szkoły w Anglii, są bliskie wielu młodym ludziom i pokazują nie tylko skutki agresji - hejotowania - ale także mechanizm jej narastania oraz przyczyn, które często ją wywołują"
Rzecznik Praw Dziecka
Marek Michalak


Uważam, że książka zawiera bardzo ważną sentencje

Wszystko się posypało jak kopnięty zestaw Lego. Ktoś musi znaleźć instrukcję i pokazać, jak to wszystko poukładać. Ale co zrobić, gdy elementy są popsute? Co zrobić, gdy niektóre zgubiły się na zawsze?

Czasem nic nie idzie tak jak sobie wyobrażamy. Chcemy aby wszystko szło tak jak w zegarku. Lecz los ma wobec nas inne plany…
Często sami musimy zacząć zbierać te klocki, które pragnęliśmy dostać ładnie poskładane i podane na tacy. Niektórzy tak jak Kezz pokazują tylko swoją skorupę, a wewnątrz są naprawdę miękkimi, wrażliwymi ludźmi. To pokazuje, że
Szkolni dręczyciele to żałosna hołota
Pamiętajcie, że osoba, która was dręczy pewnie sama ma problemy.

Ocena: 9,5/10
Wydawnictwo: Zielona Siostra
Strony: 242
3

9 grudnia 2017

Streszczenia dla leniwca || Opowieść wigilijna || Karol Dickends

Witajcie w to grudniowy dzień,

Już niedługo święta. Supermarkety, aż świecą od blasku reklam związanych z bombkami, karpiami, drzewkami, ozdobami, prezentami i wieloma innymi cudami. No więc chyba i ja będę musiała dostosować się do świątecznego klimatu. Cóż poradzić. 


A więc dzisiaj już bardziej świątecznie, czyli Opowieść wigilijna.  
Oficjalnie więc otwieram nowy turioal lekturowy, czyli STRESZCZENIA DLA LENIWCA
Streszczenia będą pojawiały się tak często jak tylko będzie to możliwe. Turioal będzie trwał do czerwca.


Bohaterowie  
Bohaterowie realistyczni: 

Ebenezer Scrooge- właściciel domu handlowego, główny bohater. Był to mężczyzna w podeszłym wieku. Pomimo wielkiego majątku był wielkim skąpcem. Podczas wydarzeń rozegranych w powieści przechodzi absolutną przemianę, gdzie przemienia się w dobrego i wielkodusznego człowieka.\

Alfred (Fred) – siostrzeniec Ebenezera i syn Fan. Wesoły i optymistyczny młody człowiek.
 
Bob Cratchit – buchalter, kancelista w kantorze Scrooga. Chociaż zarabiał bardzo mało nie narzekał i dzielnie starał się związać koniec z końcem. Jego dzieci to: Piotr, Marta, Belinda i mały, chory Tim oraz dwójka hałaśliwych dzieci, których imienia nie podano. 

Fan - zmarła siostra Ebenezera

Bohaterowie fantastyczni: 

Duch Jakuba Marleya – byłego współpracownika Ebenezera 

Duch Przeszłych Świąt – przypomina Scroogowi jak wyglądały jego święta w jego dzieciństwie 

Duch Tegorocznych Świąt – pokazuje mu jak mogą wyglądać jego następne święta


Opracowanie dla leniwca 

  • Przedstawienie pana Scrooga  
Miał ostre rysy twarzy. Na policzkach można było zauważyć głębokie bruzdy. Wąskie, zaciśnięte wargi miały siny odcień. Rzadko na nich gościł uśmiech. Scrooge posiadał długi haczykowaty nos oraz pomarszczoną skórę. Zaczerwienione powieki otaczały oczy o lodowatym spojrzeniu. Był chudy, wysoki, lekko zgarbiony. Chodził bardzo skromnie ubrany. 
  • Siostrzeniec* odwiedza skąpca 
  • Rozmowa o świętach 
  • Odprawienie dwóch dżentelmenów zbierających datki 
  • Scrooge nie chce wypuścić buchaltera do domu na Gwiazdkę lecz po rozmowie zmienia zdanie, chodź grozi obniżeniem pensji 
  • Scrooge widzi twarz Marleya* w kołatce 
  • Nagle wszystkie dzwonki w domu rozbrzmiewają 
  • Spotkanie ducha Jakuba Marleya 
  •   Duch opowiada o tym, co może spotkać Ebenezera po śmierci 
  • Ebenezer usypia 
  • Wizyta pierwszego ducha*
  1. wizyta w starej szkole skąpca 
  2. wspomnienia związane z Fan* wracają 
  3. odwiedziny w jego pierwszej pracy 
  4. duch prowadzi Scrooga do sytuacji w której Bella zrywa zaręczyny 
  • Drugi duch* 
  1. ulica Londynu 
  2. dom Boba 
  3. dom siostrzeńca 
  4. pokazanie ludzkich dzieci - nędzy i ciemnoty 
  • Trzeci duch* 
  1.  Giełda w Londynie. Rozmowa sprzedających o czyjeś śmierci 
  2. dom Karoliny i jej męża. Radość ze śmierci człowieka
  3. mieszkanie Boba Craghita* żałoba po śmierci małego Tima 
  4. cmentarz, nagrobek Ebenezera 
  5. poznanie prawdy 
  • Zmiana Ebenezera 



0

13 listopada 2017

Mariolka. Zwariowana powieść dla nastolatek || Recenzja || Katarzyna Dembska

Listopad to ni jesień, ni zima. Niby jeszcze słońce ładnie świeci (od czasu do czasu) śniegu nie ma, ale atmosfera już taka bardziej zimowa. Nie jeden uczeń podczas lekcji biologi, wyglądając przez okno zagłębił się w marzeniach o ciepłym kakałku, kocyku i ulubionym serialu.

No bo przecież czasem trzeba odpocząć od nieustannych lekcji, kartkówek, odpytywań. Najlepiej w wyżej wymieniony sposób. Można też pograć w grę, polepić z gliny, lub jak kto woli poczytać. Ja polecam na lekturę natomiast MARIOLKĘ 

Mariolka to typowa nastolatka, która nie cierpi swojego imienia. Na co dzień życie utrudniają jej młodszy brat Lesio, zwany pieszczotliwie gadem, nadinteligent Eryk z fryzurą a la Justin Bieber, którego należy jak najszybciej wyautować, i niejaka Barbie Pustoblond – największy wróg, który skutecznie blokuje Mariolce dostęp do szkolnego ciacha – Kamila. Wystarczy tydzień, by życie bohaterki wywróciło się do góry nogami. Czy Mariolka podbije serce boskiego Kamila? Jaką rolę w całej historii odegrają pies obronny Fus, pan od wf-u i… przyrodni brat wielkiego czeskiego sportowca? Pełna gagów sytuacyjnych, mega śmiesznych perypetii i absurdalnego humoru powieść rozbawi Was do łez!






Mimo, że w książce poruszone są błahe sprawy i zwykłe drobnostki, można się przy niej zrelaksować. Idealna opowieść na listopadowe wieczory.

Każdy z nas kiedyś był, albo będzie w takim wieku, że wszystko wydaje się większe, trudniejsze i mimo to jakoś musimy sobie z tym poradzić. Niektórzy wchodzą w ten wiek wcześniej, inni później, lecz każdego to czeka.

Zabawne wątki, tajemnicze sprawunki i wielkie psy. To wszystko już na Was czeka. Wystarczy tylko sięgnąć po książkę.

Ocena 7/10 
Wydawnictwo Skrzat 
Ulubiony bohater Fus (no bo któż by inny)


Pozdrawiam Mimi 

 

 

0

4 listopada 2017

Recenzja książki || Pasztaty do boju || Clementine Beauvais

W listopadzie, w listopadzie,
późny świt i wczesny zmrok.
Nagie drzewa stoją w sadzie,
rozkrzyczane stado wron.

W listopadzie, nieciekawie,
mało słońca więcej chmur.
Mgła po ziemi woal
                                                                                                                                                      z jarzębin korali sznur. (wrobel)
 Ah! Tak to szczera prawda. Listopad rozpoczął się już dobre 4 dni temu. Niby nie przyspieszymy biegu pór roku naszym gderaniem... ale podobno ludzie mają w naturze narzekanie, biadolenie i pomszczenie na rzeczy na które nie mają wpływu.
No właśnie, no właśnie, o tym, a raczej o przeciwstawianiu się tego typu zachowaniom mówi książka o trzech sympatycznych Pasztecikach.


Nie, wbrew wszystkiemu nie jest to książka kulinarna Magdy Gessler. Opowiada ona jednak o dużo ważniejszych sprawach niż gastronomia. (chociaż porusza i ten temat)

Przezabawna powieść drogi o dojrzewaniu i akceptacji siebie. Francuska Młodzieżowa Książka Roku 2015.
Odkąd w facebookowym głosowaniu przyznano im tytuły Złotego, Srebrnego i Brązowego Paszteta, Mireille, Astrid i Hakima są oficjalnie najbrzydszymi dziewczynami w szkole. Ale czy to znaczy, że mają siedzieć i płakać?

Właściwie to… tak właśnie robią. Ale niezbyt długo. Bo wkrótce wpadają na lepszy pomysł: wsiadają na rowery i wyruszają na wielką wakacyjną wyprawę.
Kierunek: Paryż.
Cel: ściśle tajny.
Tak zaczyna się zwariowana podróż, która przyniesie bohaterkom mnóstwo przygód, straszliwe zakwasy, prawdziwą przyjaźń, a także… całkowicie niespodziewaną sławę.


 I w taki oto sposób trzy otyłe dziewczyny na rowerach i młody mężczyzna na wózku inwalidzkim. Czy dadzą radę? To nie tylko opowieść o wyprawie do Paryża i sprzedawaniu pasztetów w trzech różnych sosach. To powieść o dojrzewaniu i poznawaniu samego siebie. Dziewczyny przejdą wielkie zmiany po tej przygodzie nic nie będzie takie same. Odkryją jak ważne jest wspieranie się wzajemnie. Niektóre bliskie osoby okażą się dla nich zupełnie obce, natomiast cele zaczną się zmieniać.

 „Chwytaj obelgi, które ci rzucają i rób sobie z nich kapelusze” 
Nie warto przejmować się ludźmi i ich krytyką. Najważniejsze w tym wszystkim jest to aby wyciągać z nich wnioski dla siebie a resztę wyrzucać do kosza.

 We Francji powieść stała się bestsellerem i zdobyła szereg nagród, w tym tytuł Najlepszej Młodzieżowej Książki Roku 2015 oraz prestiżową Prix Sorcières. Została przeniesiona na scenę teatralną, trwają także prace nad jej ekranizacją.

Ocena: 9/10
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Ulubiony bohater: Philip Dumont ( czuły ojczym Mirelle, nie zważający na jej krytykę i brak wiary w niego)
2

22 października 2017

Chcę być kimś! Czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone

Każdy chce coś w swoim życiu odkryć, coś zarobić, dokonać czegoś, co okryje go chwałą, albo po prostu zrealizować swoje marzenia.

Ludzie dzielą się na dwa typy tych, którzy doprowadzają te plany do końca i tych, którzy za wcześnie się poddali.

A ty, którym typem chcesz być? Jeśli tym pierwszym radzę Ci wziąć do rąk książkę Michała Zawadki pt. CHCĘ BYĆ KIMŚ

Nie jest to typowa książka, ale nie jest to też typowy poradnik. On nie ma na celu zrobić wszystkiego za Ciebie, narysować Ci dokładną mapę. On ma naprowadzić Cię i zmotywować do dalszej bądź ciągłej pracy nad sobą i nad swoimi marzeniami.


Mimo, że jest to druga książka z tej serii to nie musisz czytać pierwszej żeby się nie pogubić,              (chociaż zapraszam do poczytania także jedynki)


Poradnik podzielony jest na cztery części, które mają pomóc Ci zainstalować ważną aplikację, jaką jest sukces.




#1 aplikacja, czyli cele


W pierwszym rozdziale postawimy sobie cele, do jakich chcemy dążyć. Podzielimy je sobie i przyjrzymy się im dokładniej. Dowiesz się, dlaczego nie warto rzucać czegoś, co zacząłeś, oraz dlaczego warto czasem coś skończyć. Uświadomimy sobie, co jest najważniejsze i pomimo trudności powinniśmy do tego dążyć i wiele innych.



#2 aplikacja, czyli czas



Ach, ten czas leci on nieubłaganie, nigdy nie mamy go za wiele, przecieka nam przez palce. Ale gdybyśmy zaczęli planować. Albo wyrzucić z naszych dotychczasowych planów rzeczy, które w żadnym stopniu nie są nam potrzebne, może znalazłoby się dla nas trochę czasu wolnego. Jak zapełnić nasz czas abyśmy mogli dostrzec, czego naprawdę potrzebujemy? Odpowiedź na to i inne pytania znajdziecie w tej aplikacji.



#3 aplikacja, czyli proaktywność



Jak nie dać sobą manipulować? Czy da się stawiać przed sobą cele i samemu za siebie decydować, a nie dawać tego reklamą? Dlaczego przeczekuje sytuacje zamiast działać? Czy mogę to zmienić? Po co myślimy ciągle o przeszłości? Jak temu zapobiec? Kiedy odpowiesz razem z Michałem na te pytania na pewno znajdziesz wiele rzeczy, na które masz wpływ.



#4 aplikacja, czyli pieniądze


Ajj, to jest jedna z przyczyn wiecznej kłótni. Pan Zawadzka pomoże Ci nauczyć się oszczędzać i poznać wartość pieniądza. Powie Ci, dlaczego warto się tego uczyć od małego i jakie są tego skutki.




Wydaję mi się, że każda z aplikacji pomoże Ci odnieść Twój mały wewnętrzny sukces.

Trzymajcie się i miłego czytania. Milka
2

22 października 2017

Ogłoszenie



Nie było mnie tu dosyć długo. Wiele rzeczy się u mnie zmieniło. Mimo, że w efekcie postów nie było ponad dwa tygodnie jestem całkowicie przekonana, że nie zaniedbałam Was z uzasadnionej przyczyny. Niestety, z powodów zdrowotnych ( a raczej złośliwości mojego jelita) odbyłam dość długi pobyt w szpitalu. Osobiście zawsze bałam się szpitali, igieł i kroplówek ( przyznam się, że kroplówka, którą założyli mi pierwszego dnia pobytu była pierwszą w moim życiu ) ale jakoś zmęczyłam ten bolesny proceder i jestem znowu z Wami.

Najlepszą rzeczą w tym wszystkim jest to, że chociaż miałam wykonanych mnóstwo badań i wyleżałam się za wszystkie czasy nie postawiono mi diagnozy. Nadal mam zapalenie jelita i nadal boli mnie brzuch.

W związku z tym przechodzę na żywienie bezglutenowe. I co jakiś czas będę wstawiała tu przepisy moje i mojej mamy ( zakładam, że częściej mojej mamy )

Jako, że jak każdy członek w rodzinie uwielbiam słodkości, już zaczęłam kombinować jak zamienić niezdrowe na zdrowe. Niedługo pojawią się pierwsze przepisy.

Ale to i tak nie zmieni tego, że i tak będę wpuszczała dużo recenzji, ponieważ przeczytałam w tym czasie sporą ilość książek.



Trzymajcie się ciepło w te zimowe dni. Milka
0

1 października 2017

Precz z jesienną chandrą!




Każdy zmierzch moczył deszcz,

    Płakał, draż na szybkach…

    I tak ładnie mówił tatuś:

    Jesień gra na skrzypkach

*      

Tak moi drodzy. Stało się! Od tygodnia mamy prawdziwą, polską jesień. Na szczęście tylko kalendarzową. Jeszcze trochę czasu minie zanim drzewa zaczną zmieniać kolory, wróble będą jednymi z nie wielu ptaków oglądanych przez nas z okna naszego pokoju a w drodze ze szkoły będziemy patrzyć z politowaniem na gromadkę dzieci tłoczącą się pod kasztanem w poszukiwaniu jego owoców.

Dla nas jedyną zmianą jest to, że ze stanu powakacyjnego wprowadzamy się w uczucie nazywane potocznie Byle do świąt. No, ale jakoś musimy sobie radzić. Chociaż pewnie w nie jednej klasie zaczęły się już poważne klasówki, niezapowiedziane kartkóweczki, robienie szybkich ściąg na biegu i potajemne konwersacje z kolegą z ławki. Otacza nas czysta, szkolna rzeczywistość.

Na szczęście nie jesteśmy sami. Studenci także zaczynają początek roku. Dorośli już na stałe osiedlili się w swoich biurowcach. Mało, kto wyjeżdża na cichy urlop po-wakacyjny z dala od ludzkości

·         


Ja sama mam zamiar zrobić wiele z rzeczy z tej listy. Jeśli oznaczyłam na niej coś, co już zrobiliście, spokojnie, zamieńcie ten punkt. A może zamierzacie zrobić własną listę, zupełnie innych rzeczy. Śmiało, będzie to wspaniały pomysł na umilenie sobie jesiennych wieczorów.


1.       Książka Księga wyzwań Dasha i Lily



Pełna wdzięku romantyczna historia z książkami, przedświąteczną gorączką i bożonarodzeniowym Manhattanem w tle.

    „W środku znajdziesz wskazówki. Jeśli chcesz je poznać, przewróć stronę. Jeśli nie – proszę, odłóż notatnik na półkę”. Zainspirowana przez szczęśliwie zakochanego brata,

    szesnastoletnia Lily zostawia czerwony notatnik pełen wyzwań na ulubionej półce w swojej ulubionej księgarni. Notes czeka na odpowiedniego chłopaka, który odważy się podjąć grę. Ciekawski, ironiczny, lekko cyniczny Dash nie boi się zagadek - Księga Wyzwań staje się dla niego odskocznią od codzienności, której nieświadomie szukał.

    Dash i Lily urządzają podchody na wielką skalę - szukają notesu (i siebie) po całym Manhattanie. Podczas gry zaczyna rodzić się uczucie. Tylko czy na żywo zrobią na sobie równie dobre wrażenie, co na papierze? To może okazać się największym wyzwaniem...

Wiem, wiem zaraz ktoś mi zarzuci, że przecież mamy jeszcze tyle czasu do świąt, zakiełkujesz w nas marzenie o pierniczkach i elfach oraz karpiu i choince. A to wszystko będzie nam się dłużyło w nieskończoność itp. Itd.

Ale szczypta bożonarodzeniowej magii na pewno Wam nie zaszkodzi. W dodatku nie wiadomo… Może i Wy zostawicie/znajdziecie czerwony notes?


2.       Film Papierowe miasta.


        Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.


    Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?



Wydaję mi się, że Papierowe miasta są niedoceniane, w porównaniu do gwiazd naszych wina.

Ja zdecydowanie wolę film niż książkę, jeśli chodzi o ten przypadek.


3.       Fondue szwajcarskie.



Składniki

     1 ząbek czosnku   
     1 łyżka masła

     1 łyżka gładkiej mąki   1/2 I mleka

    400 g łatwo topliwego sera

    200 g sera Ementaler odrobina pieprzu i tartej gałki muszkatołowej

       1 bułka paryska

1


Naczynie do fondue, caquelon, natrzeć obranym ząbkiem czosnku. W naczyniu rozpuścić masło, dodać mąkę i wymieszać.

2


Następnie wlać mleko i stale mie­szając trzepaczką, gotować 10 mi­nut na małym ogniu.

3


Stopniowo wsypywać grubo starty ser, mieszać, aż się stopi. Doprawić pieprzem i gałką muszkatołową. W tym samym czasie można wlać kirsz.

4


Bułkę pokroić w grubą kostkę. Fon­due podawać w tym samym naczy­niu. Na widelec o długim trzonku nabić kawałek bułki i maczać w masie serowej. W trakcie jedze­nia, fondue powinno stale lekko wrzeć. Warto je od czasu do czasu zamieszać, by się nie przypaliło


Przepis na fondue wzięłam ze strony: przepisy.net


Nie jest takie trudne jakby się nam mogło wydawać. A będzie to prawdziwa uczta dla każdego smakosza i nie tylko.


4. Naucz się śpiewać piosenki. Jakiejkolwiek najlepiej pozytywnej.



Najlepiej takiej jak        Enej - Żyj    

Wiem, że bardzo stare, nikt tego nie słucha i tak dalej. Ale spróbuj, chociaż. Jeśli masz zamiar wyrywać sobie bębenki z uszu prze słuchaniu tego, to po prostu to zamień.



A teraz punkt, którego pewnie się nie spodziewaliście.

5.       Wymyśl coś

Rozumiem, pewnie w każdym tego typu poście to znajdziecie. Ale co ja poradzę, że w zależności od charakterka tworzą się pomysły. Może być to coś, co po prostu dla siebie. Nie musi być to coś bardzo kreatywnego, ale coś, co sporawi właśnie Tobie przyjemność.



Mam nadzieję, że zrobicie chodź jeden punkt z tej listy. Albo stworzycie sami taką listę. Ja na pewno postaram się ją zrealizować.  Dam Wam o tym znać pod koniec miesiąca.

Najważniejsze jest jednak nie to aby jak machina wykonywać wszystkie punkty po kolei, ale aby oderwać się troszkę od rutyny, która podczas jesiennych wieczorów daje o sobie znać.



Pozdrawiam Was i przytulam na rozgrzanie. Wasza Mila.   


3